niedziela, 16 czerwca 2013

Jak elf w hobbiciej skórze szykuje się w trasę...

Jeden z czytelników zarzucił mi brak profesjonalizmu, bo przecież kierowca sam sobie olej powinien sprawdzać a nie robić to na warsztacie... ja mu na to: "To tak jak z kolacją w restauracji albo gotowaniem w domu. Umiem sama zrobić obiad tak samo jak sprawdzić olej, i to często równie dobrze jak w knajpie/warsztacie. Ale w knajpie/warsztacie lepsza atmosfera niż w domu, lepszy wystrój wnętrza, lepsze towarzystwo... i można obskoczyć extrasy, jak odpowietrzenie hamulców..." - właśnie, atmosfera Motocombo i towarzystwo Bodzia, Smelki i Tomka jest wartością samą w sobie. A wyostrzony hebel już pół km za warsztatem okazał się kluczowy w sytuacji gdy puszka zmieniła pas nie dając kierunku...

Cały artykuł na MotoRmanii, zapraszam :-)


Smelka ostrzy mi hebelka

Bodek rżnie tytan

Kask od Natalii Florek


Modeka Kim Lady

RedLine jeans

Lubricant od SJD Pro Tech - polski producent chemii motocyklowej
.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza